W dniu 16 maja 2008r. z trzydniowym wyprzedzeniem w stosunku do właściwej daty święta swego Patrona św. Ivo Helory, prawnicy Krakowa obchodzili swoje święto. Zorganizowało je Stowarzyszenie ARS LEGIS noszące właśnie imię św. Ivo Helory. Z zaproszenia na obchody święta wynikało, że patronat honorowy nad nimi objęli Minister Sprawiedliwości, Naczelna Rada Adwokacka, Krajowa Rada Radców Prawnych i Krajowa Rada Komornicza. W gronie członków Komitetu Organizacyjnego wymieniono m.in. Dziekana Wydziału Prawa i Administracji
Uniwersytetu Jagiellońskiego i Dziekana Takiego Wydziału Krakowskiej Szkoły Wyższej im. A. Frycza- Modrzewskiego, ORA w Krakowie a także Duszpasterstwo Prawników. Program spotkania przewidywał uroczystą Mszę św. pod przewodnictwem JE Ks. Kardynała Stanisława Dziwisz oraz debatę na temat: "Polska - państwem prawa?" z udziałem prof. Ewy Łętowskiej, prof. Andrzeja Bryka, prof. Zbigniewa Ćwiąkalskiego i prof. Andrzeja Zolla.
Już w 2007 roku mieliśmy okazję aby relacjonować przebieg podobnej uroczystości, bo święto prawników ma charakter coroczny i można powiedzieć, że w Krakowie obrosło już w tradycję. Przypomnieć więc tylko wystarczy w ślad za informacją zawartą w zaproszeniu, że Święty Ivo żył w latach o 1253 - 1303 w Bretanii, że z zawodu był sędzią oraz adwokatem. Znany z wytrwałej obrony praw ubogich, która wykonywał jako pełnomocnik, także po otrzymaniu święceń kapłańskich. Został kanonizowany w 1347 r. a jego kult był szeroko rozpowszechniony w Europie, także w Polsce. Stowarzyszenie ARS - LEGIS im. Ivo Helory założone w Krakowie w 2005 roku propaguje jego postać i ideały, dążąc do integracji środowisk prawniczych poprzez m.in. szerzenie kultu tego świętego.
I tym razem obchody rozpoczęły się procesją z dziedzińca przed Kolegiatą św. Anny, w której wzięli udział adwokaci i radcowie prawni w togach, prawnicy "mundurowi" a więc wojskowi, policyjni i Straży Miejskiej w Krakowie, studenci Wydziałów Prawa i Administracji. Zauważ też można było sędziów czy prokuratorów a wśród uczestników tego pochodu znaleźli się w szczególności reprezentujący Naczelną Radę Adwokacką jej vice- Prezes adw. Andrzej Michałowski, vice - Dziekan ORA w Krakowie adw. Piotr Ochwat, Prezesi Okręgowej Izby Radców Prawnych, Izby Notarialnej, Komorniczej. Niesiono obraz przedstawiający Patrona uroczystości a procesję zamykali celebrujący Ks. Kardynał Stanisław Dziwisz z towarzyszącymi mu kapłanami. Wśród nich byli m.in. ks. Prof. Remigiusz Sobański z Uniwersytetu im. Ks. Kardynała Stefana Wyszyńskiego, ks. Prof. Jan Dyduch - rektor PAT w Krakowie, Prezbiter Bazyliki Mariackiej w Krakowie ks.dr Bronisław Fidelus, Krajowy Duszpasterz prawników ks. dr Jan Pasierbak, Kierownik Instytutu Prawa Kanonicznego ks. dr Józef Krzywda, Ksiądz Kanclerz Kurii Metropolitalnej w Krakowie.
Uroczystość kościelną rozpoczął Chór Mariański pieśnią Gaude Mater Polonia a obok słów powitań zarówno ze strony Proboszcza Parafii św. Anny ks. Infułata Władysława Gasidły, jak JE Księdza Kardynała, zgromadzeni w kościele wysłuchali homilii wygłoszonej przez ks. prof. Remigiusza Sobańskiego. Nawiązano w niej do dwóch postaci a to świętego Andrzeja Boboli i św. Ivo Helory i ich postaw realizujących misję służenia i pomocy bliźniemu, a nie abstrakcyjnej idei prawa i sprawiedliwości. Nie sposób przedstawić wszystkich wątków tej homilii, trafiającej do słuchających poprzez jasność sformułowań wygłoszonych piękną polszczyzną w sposób znamionujący wysokiej miary księdza i profesora. Podziękowania JE Księdzu Kardynałowi i Koncelebrantom za udział w tej części uroczystości złożył Prezes Stowarzyszenia ARS - LEGIS adw. Roman Sykulski.
Następnie prawnicy udali się do Auli Uniwersytetu Jagiellońskiego w Collegium Novum dla wysłuchania zapowiedzianej debaty. Poprzedził ją wykład prof. Manfreda Baldusa z Uniwersytetu w Kolonii, który przedstawił uwagi na temat: "Państwo prawa i kościół prawa".
Sformułowanie tematu debaty: "Polska - państwem prawa?", a więc ze znakiem zapytania kusiło, aby dogłębnie ustosunkować się do zadanej materii i narzucało przekonanie o potrzebie specyficznego zawężenia prezentowanych stanowisk. I to udało się bardzo dobrze wszystkich dyskutantom, którzy mieli przed sobą wytrawną, prawniczą publiczność. Próby przedstawienia tych stanowisk podjął się p. Wojciech Hyla w notatce zamieszczonej w dzienniku "Rzeczpospolita" z 19 maja 2008 r. na str. C 3. (RZECZPOSPOLITA wymieniona została także jako patron medialny opisywanej uroczystości). Przy uwzględnieniu różnic w ujęciu tematu przez każdego z dyskutantów, można było odnieść wrażenie, że panuje między nimi zgoda co do tego, że mamy raczej do czynienia z procesem stawania się państwa prawa w Polsce przy całej złożoności i często niedoskonałości w tworzeniu tego prawa. Wskazywana była potrzeba właściwego kształtowania nie tylko prawa, ale i praktyki a więc dobrego stosowania prawa przez dobrze wykształconą kadrę prawników. Nie rozwinięto problemu, jak kształcić dobrych p[prawników, co niewątpliwie wywołałoby rozbieżność poglądów. Ciekawie jednak brzmiały wypowiedzi dotyczące przygotowania naszej młodzieży prawniczej do sprawnego (analitycznego) obchodzenia się z prawem (prof. A. Bryk). Pojawił się też wątek związany z zagadnieniem czy żyjemy w bezpiecznym państwie (prof. Z. Ćwiąkalski). Nie zapomniano o postulacie i potrzebie wzajemnej kontroli każdej z władz w obowiązującym u nas systemie trójpodziału władzy, przy funkcjonowaniu tej czwartej (media) - (prof. E. Łętowska). Mogła się podobać koncepcja swoistej "sztafety" związanej z ulepszaniem (w sensie pozytywnym tego słowa) prawa przez każdą z władz ( prof. E. Łętowska). Na tle takiej potrzeby polepszenia prawa wskazana została słaba kondycja sądownictwa.
Interesujący był pogląd, że zarysowują się dwa stanowiska charakteryzujące ustosunkowanie się niektórych do prawa. Dla jednych stanowi on barierę przy sprawowaniu władzy, dla innych zaś prawo jest instrumentem do jej sprawowania (prof. A. Zoll). Tymczasem chodzi o stosunek do prawa oparty na przekonaniu o jego słuszności wynikającej z głębszych norm moralnych. W takim aspekcie prof. A. Zoll zauważył niebezpieczeństwo oparcia się o pojęcie sprawiedliwości, które dla różnych grup społecznych może oznaczać co innego.
Tak wybiórczo przedstawione stanowiska dyskutantów formułowane były przy narzuconym ograniczeniu czasowym, które nie skłaniało także słuchaczy do - nawet- zadawania pytań. Niemniej usłyszeliśmy głos przedstawicielki stowarzyszenia zajmującego się obroną lokatorów, która przedstawiła próżne starania o poprawę ich losów na tle obowiązującego w tej mierze ustawodawstwa.
Należy podziwiać umiejętnie włączenie tej tematyki do krótkich końcowych wystąpień zaproszonych gości. Te ostatnie były niestety zagłuszane przez odbywające się w sąsiedniej, "senackiej" sali próby zespołu śpiewaczego z Moskwy. Okazało się bowiem, że aula UJ została wynajęta "na godziny", co było wynikiem braku koordynacji organizacyjnej po stronie władz Uniwersytetu Jagiellońskiego. Okoliczność tę trzeba dla pełnego sprawozdania z naszej uroczystości przytoczyć z wielkim ubolewaniem. Zaproszeni Profesorowie i słuchacze zostali przeproszeni przez Prezesa Stowarzyszenia ARS - LEGIS.
Zważywszy jednak, że raz do roku Uniwersytet, którego Dziekan wszedł w skład Komitetu Organizacyjnego naszego święta, gościł tak znaczne grono swoich przede wszystkim absolwentów z wybitnymi profesorami także jako słuchaczy, z magistraturą sądów, przy czym trudno byłoby wszystkich gości wymienić i zważywszy, że spotkanie to miało charakter odświętny, bardzo rażący stał się brak troski Uniwersytetu o zapewnienie należytej powagi.
Niezależnie od przeprosin organizatorów, uwagi na temat tego, jak realizuje się na co dzień prawo w Państwie były po prostu na miejscu.
Przysłowie o łyżce dziegciu w beczce miodu znalazło i tym razem swoje zastosowanie. Wydaje się konieczne z przyczyny nadawania właściwej miary wydarzeniom, aby władze administracyjne Uniwersytetu Jagiellońskiego zechciały publicznie przeprosić za powstałą sytuację.
adw. Stanisław J. Jaźwiecki
zob. galerię >