Jeszcze nie ochłonęliśmy po informacjach, które przeraziły Polskę i Świat, zmieniających rytm dni po 10 kwietnia 2010 roku, wywołujących przeżycia nie mające wcześniej odniesień, aby kierując się potrzebą serca, powinnością wynikającą z solidarności zawodowej i nie tylko, uczestniczyć w uroczystościach przekraczających dotychczasowe ramy doznań, jakie zwykle towarzyszą nam w chwilach ostatecznego pożegnania bliskich.
W dniu 19 kwietnia 2010 roku żegnało Panią Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej adwokat Joannę Agacką-Indecką, nie tylko środowisko adwokackie ale także przedstawiciele innych zawodów prawniczych i społeczność Łodzi. Dla Adwokatury krakowskiej była Osobą szczególną bo patronką-opiekunem naszej Izby, co odczuwaliśmy nie tylko poprzez systematyczne przez Nią uczestniczenie w życiu samorządowym naszej regionalnej korporacji, ale – co ważniejsze – dzięki Jej wyjątkowym i budzącym szacunek, sympatię i zaufanie cechom; nade wszystko życzliwości i rzadko spotykanej kompetencji. To sprawiło, że w dniu pożegnania Bazylika Archikatedralna w Łodzi - wypełniona po brzegi przez uczestników żałobnej Mszy Św. koncelebrowanej pod przewodnictwem J. Eks. biskupa Adama Lepy, poczty sztandarowe polskiej Adwokatury i różnych formacji zawodowych, przepełniona kwiatami i wieńcami - była świadkiem rzadko spotykanego w historii tej świątyni obrzędu.
Każde pożegnanie z pewnością cechuje się i wymaga podkreślenia dokonań Odchodzącego, bywa z pominięciem zdarzeń nie dających się zaliczyć do tych nie kontrowersyjnych, zwłaszcza wobec dynamiki dnia codziennego niosącego różnego rodzaju zdarzenia stawiające podejmującego decyzje w sytuacji co najmniej nie komfortowej, zazwyczaj nie skutkującej wyłącznie pasmem sukcesów i powodzeń. Tego wymaga szacunek dla śmierci i wspomnienia imienia osoby odchodzącej . Tak nas nauczono i tak staramy się czynić.
W przypadku śp. Joanny Agackiej-Indeckiej słowa: Celebransa, głoszącego homilię współcelebransa – nawiązujące także do wiary i nadziei – były, bo inaczej twierdzenia te nie oddawałyby rzeczywistości, jedynie przypomnieniem cnót, sukcesów, pracowitości śp. Joanny.
Nie inaczej zabrzmiały także głosy na pożegnanie Zmarłej przy końcu liturgii, kierowane do wszystkich; co więcej ten wymiar niezwykle pozytywnych ocen, został jeszcze pogłębiony przez Tych, którzy dzielili z tragicznie Zmarłą drogę adwokata, samorządowca, rozmówcy w czasie ważnych debat nad stanem Adwokatury i Wymiaru Sprawiedliwości, współtwórcy prawa karnego w najnowszej jego kodyfikacji, skoro dysponowali wyjątkową wiedzą bezpośrednich świadków Jej pracy i aktywności.
Za zgodą Rodziny uroczystościom nadano wymiar państwowy. Dało to efekt niespotykanego przenikania się elementów wręcz osobistych z tymi oficjalnymi, budzącymi szacunek a nawet respekt, dla których warta honorowa, żałobne tony utworów granych przez reprezentacyjną orkiestrę Wojska Polskiego czy wreszcie salut honorowy kompani honorowej Garnizonu łódzkiego, stanowi tak wymowny atrybut wzmagający skalę przeżyć.
Szczególnie wysoka ranga tych uroczystości wynikała także z faktu pośmiertnego odznaczenia śp. Joanny Agackiej-Indeckiej Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, czego – imieniem pełniącego obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego – dokonał Wojewoda Łódzki Pani Jolanta Chełmińska, tuż przed rozpoczęciem żałobnej mszy.
Wyjątkowe słowa - zarazem pożegnania i hołdu - skierowano do uczestników modlitewnego skupienia na zakończenie sakralnych uroczystości, a wygłoszone przez Dziekana Izby Łódzkiej – której członkiem była Pani Mecenas – adwokata Andrzeja Pelca, Wiceprezesa Naczelnej Rady Adwokackiej adwokata Andrzeja Michałowskiego, Ministra Sprawiedliwości Rzeczypospolitej senatora Krzysztofa Kwiatkowskiego. Wszystkie te wystąpienia cechowało wspomnienie dokonań będących udziałem Zmarłej i uznaniem dla efektów oraz sposobu ich osiągnięcia poprzez nienaganną formę.
W wypowiedziach obu wysokich przedstawicieli samorządu adwokackiego, przypomniane zostały plany działań i zamierzenia reprezentantów polskiej palestry skierowane na przyszłość, których nadrzędnym celem była i jest niezależność Adwokatury, godność zawodu adwokata i jego etosu, o ironio zagrożonych w czasach wolnej Polski, jako warunku niezbędnego i koniecznego zarazem dla dokonania tych czekających nas a nieuchronnych przekształceń i zmian z racji współczesnych zadań naszego zawodu zaufania publicznego i wręcz wyzwań.
Szczególnie dobitnie zadania te , którym nadano wymiar testamentu śp. Prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej, zabrzmiały w kończących wystąpienie słowach adwokata Andrzeja Michałowskiego połączonych z przyrzeczeniem nie odejścia od ideałów, którym tak wiernie i z determinacją służyła Joanna Agacka-Indecka.
Jeszcze w Katedrze nad trumną słowa pożegnania wygłosili adwokat Małgorzata Kożuch, imieniem organizacji europejskich zrzeszających adwokatów naszego kontynentu i adwokat Dariusz Wojnar (oboje należący do najbliższych współpracowników śp. Pani Prezes) przypominający swoją długą drogę łączącej Ich znajomości, której początek miał miejsce jeszcze w okresie wspólnych studiów na Uniwersytecie Łódzkim.
Żegnał Zmarłą także Pan Maciej Bobrowicz - Prezes Krajowej Rady Radców Prawnych a także - w słowach niezwykle osobistych i nie wolnych od emocji wywołanych wspomnieniami wspólnie przeżytych chwil - Pani Mecenas Krystyna Skolecka-Kona, której zasługi samorządowe - w szczególności w szkoleniu aplikantów - przyszłych adwokatów Izby Łódzkiej - są nie do przecenienia i Pani Mecenas Barbara Przybyszewska; pierwszej patronki ongiś aplikanta adwokackiego Joanny Agackiej.
Po zakończonej Mszy, głównymi ulicami miasta, kondukt pogrzebowy skierował się na Cmentarz Stary, gdzie w jego katolickiej części (ta nekropolia łódzka, podobnie jak i do nie dawna miasto, stanowi tygiel narodowości i wyznań, będąc odzwierciedleniem przenikania się różnych kultur i społeczności), wśród tłumów któremu nie przeszkodziła zmienna pogoda, ciało śp. Joanny Agackiej-Indeckiej, przy towarzyszącym do końca ceremoniale wojskowym – zostało złożone w grobie rodzinnym.
Uczestniczyliśmy w tych uroczystościach w licznym gronie adwokatów naszej Izby, na czele z jej Dziekanem i – co szczególnie cieszy – z licznym udziałem krakowskich aplikantów adwokackich, wcześniej zgłaszających gotowość wystawienia warty honorowej przy zwłokach Zmarłej, w każdym miejscu i czasie. Dziękujemy im za to, upatrując w tej postawie nie tylko ludzkiego gestu solidarności i współczucia ale i zapewne uświadomienia sobie w pełni, że współstanowią Adwokaturę, za którą szczególnie dziś, poczucie odpowiedzialności winno cechować wszystkich jej członków.
Nie można pominąć w tej krótkiej refleksji spotkania w którym wszyscy uczestnicy wyjazdu z Krakowa wzięli udział; spotkania zorganizowanego przez Kolegów z Izby adwokackiej w Łodzi a charakterystycznego dla spotkań wręcz rodzinnych. Dowiodło ono wyjątkowych więzi jakie łączyły i zapewne łączyć nas będą ze śp. Joanną Agacką-Indecką. Przeplatało się ono czynionymi wspomnieniami oraz komunikatami o kolejnych spotkaniach i uroczystościach poświęconych tragicznie zmarłym w dniu 10 kwietnia tego roku.
Pośród nich popłynęła informacja o uroczystym koncercie muzyki kameralnej w Klubie Adwokatów w Krakowie, zorganizowanym w dniu 20 kwietnia, poświeconego pamięci i wspomnieniu śp. Joanny Agackiej-Indeckiej, śp. Stanisławowi Mikke i śp. Prezydentowi Ryszardowi Kaczorowskiemu, który jeszcze nie dawno, bo w czerwcu ubiegłego roku, był naszym – krakowskich adwokatów - Gościem.
Wyrażamy radość, że wśród znakomitych uczestników koncertu przyjmowaliśmy przedstawicieli samorządu adwokackiego z Łodzi, wyjątkowo odczuwających poniesioną, niepowetowaną stratę.
Jan Kuklewicz